Włosing #3 - Czas na olejowanie!

włosing, olejowanie włosów, kosmetyki do włosów, szampony, maski odzywki

Wreszcie się zmotywowałam, żeby nałożyć jakiś olej na włosy. Co prawda padło na olejek z awokado, który chciałabym już zużyć, bo szczerze mówiąc niezbyt przypadł mi do gustu. Nałożyłam go na włosy na jakieś pół godzinki przed myciem, a następnie umyłam je szamponem kokosowym od Dr. Santé. Po myciu na osuszone włosy nałożyłam jeszcze na 3 minutki maskę oliwkową z Ziaji. Mam problem z dłuższym trzymaniem masek na włosach, bo jestem na to zbyt leniwa, ale może kiedyś i do tego się zmotywuję. ;) Na koniec tradycyjnie zabezpieczyłam końcówki olejkiem z Alerry i spryskałam jescze trochę włosy spray'em termoochronnym z Marionu, żeby ułatwić sobie rozczesywanie. Włosy pozostawiłam do naturalnego wyschnięcia i efekt tego włosingu był taki:


włosy, efekty olejowania, włosing, blog o pielęgnacji włosów

Trochę takie sianko, ale widać, że ma skłonności do kręcenia się. I na nad tym muszę jeszcze popracować, żeby wydobyć ten skręt. Może nie chciałabym mieć aż takich loków o jakie walczą teraz kręconowłose, ale przydałoby się u mnie trochę wydobyć i podkreślić ten skręt. Ostatnio na Instagramie, któraś z Was podpowiedziała mi, że być może właśnie ten szampon kokosowy powoduje u mnie taki puch i przyznam, że u mnie z tym kokosem różnie bywa. Kiedy jeszcze olejowałam włosy olejem kokosowym, to faktycznie była tragedia, ale zdarzało mi się stosować kokosowe kosmetyki, które sprawdzały się świetnie, także nie zwalałabym całej winy na tego kokosa. Myślę, że w moim przypadku, główną przyczyną tego spustoszenia na głowie jest przede wszystkim dieta, o której kiedyś napiszę oddzielny post. Póki co staram się zdrowo odżywiać i czekam cierpliwie, aż odbije się to na włosach. A wracając do dzisiejszego włosingu, to na pewno nie jest to to, czego oczekiwałam, ale widzę, że jest jeszcze nadzieja dla tych włosów, więc nie zamierzam się poddawać. ;)

Komentarze

Prześlij komentarz